Rozdział 5
Od ponad 30 minut czekałam na Viktorię.Dzwoniłam do niej przynajmniej 10 razy i nic. Nie mogłam już dłużej czekać, ruszyłam Angela i powoli postępowałam do mostu.Byłam ciekawa czemu nie przyjechała.No dobra,rozumiem,że mama jej nie pozwoliła,ale żeby nie zadzwonić?Mogła chociaż SMS'a wysłać,ale nie bo po co!Byłam na nią wściekła,bo nie lubię gdy się mnie wystawia do wiatru.Przy ''Zajeździe pod wilkiem'' jeszcze raz zadzwoniłam do Viktori. Niestety włączała się poczta głosowa.
-No nic,nie mogła przyjechać,to trudno.Pojadę sama.
-Nie musisz.Jadę z tobą-odrzekł znajomy głos.
Odwróciłam się i zobaczyłam Viktorię na Gwieździe.Na początku czułam radość, jednak później wróciła złość.
-Czemu nie przyjechałaś!Dzwoniła do ciebie dziesięć razy! Co się stało!?
-Matka zabrała mi telefon i zamknęła w pokoju.Uciekłam.Mam je dosyć, nie pozwala mi się z toba spotykać.Wredne babsko,niech sobie sama swój dom ogarnia-powiedziała Viki.Przy ostatnim słowie lekko się zaśmiała.
Jakieś 10 minut temu weszłam na starstable, pojeździłam chwilę, porobiłam zadanka i wpisałam kod na bluzkę.
Kod:SSOVEST4U
W ciemnej Zielonej Dolinie
Dlaczego zamknęli Boingo w klatce?
Wydaje mi się,że to na tyle, na dziś. Wiem,że posty są krótkie,ale się rozkręce.
Motto na ten tydzień:
Nikt nie uczy jazdy lepiej niż koń.C.S.Lewis


Cześc. Nazywam sie Ania. Czytam twojego bloga od początku. Bardzo mi sie podoba. wnioskuje, ze masz wieelu kolegow i koleżanki. Ja niestety nie. Mam przyjaciólki ale jest w klasie taka jedna dziewczyna ktora ciagle mi dokucza. Mam jej czasami dosc. nie wazne co powiem to zawsze ma jakies wonty. Czytając twojego bloga widziałam, ze jeździsz juz rok na koniach. I nadal jeździsz na lonży powinnaś robić jakieś postepy po roku jazdy. Troche mne to zastanawia. Słuchaj masz może kogos kto mogł by ci coś podpowiedziec. Jego rady mogły by okazać sie przydatne. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Nwm co ty widzisz w tych koniach w internecie. Nie lepsze są prawdziwe zwierzęta. Tak to siedzisz cały czas i ślepo wpatrujesz sie w monitor, a dupa rośnie. Mi może podobały by sie takie zabawy ale to w wieku 10 lat. A nie teraz. Rób co chesz ja tylko wyraziłam swoje zdanie. Jesli cie uraziłam to przepraszam.Podczas czytania twojego bloga zauważyłam, ze nic nie piszesz o sobie. Zaczeły sie wakacje, może napiszesz coś o swojej klasie. Bedziesz za nimi tęskinć. A może wręcz przeciwnie. Może kogos nie lubisz ktoś nie lubi ciebie? Bardzo chciała bym dowiedziec sie o tobie czegoś wiecej. Ale jest to nie możliwe. Mieszkam 40km od Warszawy a ty pewnie na drugim koncu polski. Pozdrawiam cie serdecznie :** <3 <3 <3 :D
OdpowiedzUsuńAni.qwerty dziękuję ci za komentarz. Wiesz nwm czy znam taką osobę która by ci coś doradziła ,ale postaram się taką znaleść. Wiem,że to obciachowe jeździć po roku na ląży,ale..mam jakiegoś stracha przed samem mu konia ,a poza tym nie jeźdżę regularnie i niektóre rzeczy mi nie wychodzą.Nie od razu Kraków zbudowano. A jeżeli chodzi o konie w internecie to wiedz ,że ja wole konie w realu,ale nie zawszę mogę do nich jechać.I jak nie zobaczę konia ,w realu to dostaję nerwicy(staję się nerwowa, ale staram się tego nie okazywać)i dlatego uspokajają mnie trochę konie w necie, czy to gra starstable, czy to jakieś filmy ,zdjęcia .
OdpowiedzUsuńPrzejdźmy do klasy... hem,, na pewno nie będę za nimi tęsknić, no może za niektórymi nauczycielami, a zwłaszcza za jedną (byłą)panią od polskiego. Tak naprawdę to nie mieszkam daleko od warszawy jakieś 45 minut pociągiem.Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować to napisz na blogu :http://starstableviki.blogspot.com/
Ona da ci namiary do mnie.I pogadamy :)Pozdrawiam cię również.
:) Przepiękny cytat( w ogóle gratuluję pomysłu ), książka też jest superrowa :D Na pewno się rozkręcisz, początki zawsze są trudne, trzeba wszystko wypracować. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ♥♥♥